Rozważania o szczęściu w życiu…

Dlaczego zatem wokół jest tylu ludzi nieszczęśliwych lub szczęśliwych chwilowo? Dlaczego wokół jest nadal tyle osób smutnych, pełnych żalu, zawiści i pretensji, a depresja staje się jedną z najczęstszych chorób obecnych czasów? Co nam przeszkadza w osiąganiu tego stanu? Odpowiedź wydać się może dla niektórych zaskakująco dziwna. Otóż zwykle my sami nie pozwalamy sobie na takie życie. Sami siebie często sabotujemy.



 

ZAPRASZAM DO LEKTURY

Rozważań o szczęściu w życiu ciąg dalszy

Przychodzi w życiu taki czas, gdy oddalasz się od dramatów i osób, które je tworzą. Otaczasz się ludźmi, z którymi się śmiejesz. Zapominasz złe rzeczy i koncentrujesz się na dobrych. Kochasz ludzi, którzy dobrze Cię traktują, a za pozostałych się modlisz. Zycie jest takie krótkie, więc przeżyj je szczęśliwie. Upadki są częścią życia, a podnoszenie się to w istocie samo życie. Żyć - to prezent, zaś być szczęśliwym – to Twój wybór





ZAPRASZAM DO LEKTURY

Czy naprawdę znasz swojego partnera?

Jednym z ostatnich refleksji przełomu roku, końca roku, jest próba podsumowania tego, co mi opowiadałyście, o swoich związkach, bólu i rozstaniach, i odpowiedzi na pytanie „dlaczego”?  Dlaczego uważamy, że kogoś znamy, a jednak okazuje się, że nie znamy wcale? Dlaczego Twój „misiu” po początkowym okresie normalności, sielanki w związku, a może i dopiero po latach, pokazał inne oblicze, prawdziwą twarz. I musicie się rozstać. Rozwieść. I to z hukiem.




 

ZAPRASZAM DO LEKTURY

Rok był 2008 – dokonała się jedna z większych zmian mojego życia – zapadła decyzja by zakończyć działalność  własnej firmy. Czy była to trudna decyzja – być może? Konsekwencje tej decyzji były po stokroć dotkliwsze. Czułem się wtedy jakbym jechał samochodem i cały czas patrzył się tylko w lusterko wsteczne. Trwałem tak niespełna rok. Nie o powodach pisać będę, lecz o tym jak dochodziłem do ładu z samym sobą. Emocje negatywne, takie jak lęk, żal, poczucie krzywdy, straty, zawirowania finansowe - mają to do siebie, że trwają, dopóki sytuacja w życiu nie ulegnie wyraźnej zmianie. Rok wyjęty z życiorysu, w żałobie w hibernacji.

Od najmłodszych lat  wiedziałem, że będę musiał wydzierać światu swoje marzenia, że tylko one pozwolą mi iść, przeć do przodu. Determinacji mi nie brakowało, byłem konsekwentny, uparty i kreatywny. Zawsze bliska była mi koncepcja creatio ex nihilo (tworzenie z niczego). Dla przyjemności tworzenia byłem gotów poświęcić się bez reszty, do zatracenia. Udało się – upór się opłacił. Wytrwałość zaowocowała powstaniem studia projektowego. Byłem dumny niczym ojciec z pierworodnego syna. Czułem się tak, jak alpinista zdobywający Koronę Ziemi. Dwudziestoczterolatek z robotniczej rodziny otworzył swój własny biznes. Cztery lata po skończeniu szkoły średniej. Pierwszy rok działalności to 8 pracowników i niecały milion zł przychodu oraz rozpoznawalna marka. Oszaleć można. Dlaczego o tym wspominam? Dla Waszej świadomości - jak mocno się potłukłem a potłukłem się i to bardzo. Siniaki i blizny widoczne są po dziś dzień.

Wróćmy może do hibernacji. Wspomnienia przychodziły z deszczem, wracałem myślami w te dni, w których wydawało mi się, że jestem panem tego świata, w których byłem silny i co mogłem. Pisząc szczerze  to miałem bliskie spotkania trzeciego stopnia z duchami. Uwierzcie mi - przeszłość, wobec której brakuje nam dystansu, która nie została „rozliczona”, może dojść do głosu w zaburzeniach psychicznych, natrętnych myślach  prowadzących do ciągłego zadręczania się. Nic nie miało dla mnie znaczenia, byłem cieniem, było ciało lecz stan świadomości zadrwił sobie ze mnie. Stan mój ówczesny prawdopodobnie byłby zrozumiany przez rodzica, który pochował swoje ukochane dziecko. Pustka, ból, brak chęci, wiary, perspektyw, zrozumienia dla tego co się stało i dlaczego się stało i dlaczego właśnie mnie, zawód, obrzydzenie do ludzi, poczucie zdrady. Totalny brak kontaktu z otoczeniem.

Zasiadłszy z piórem w ręku, w słuchawkach z muzyką co dusze uspokaja i myśli porządkuje, z wolna unoszącym się aromatem świeżo zaparzonej kawy – tak, teraz już gotów jestem, by kłębiące się myśli wyrzucić z siebie, podzielić się optyką, przekonaniem, punktem widzenia – refleksją. Dlaczego z piórem? Pióro jest dla mnie atrybutem, częścią mojej egzystencji, sprawia że myśli stają się autentyczne, prawdziwe, naturalne, a które w konsekwencji przybiorą formę cyfrową – nad czym ubolewam. I tu dotykamy sedna – zmienności, niepokoju, braku równowagi jakim jest zmiana. A kogóż to ona nie dotyczy? Takowych nie znam, a gdybym znał jednak – to z całym przekonaniem stroniłbym. Pisząc o zmianach, które przecież dotyczą każdego z nas lecz w różnym stopniu, starał się będę, by moje spostrzeżenia nie były aroganckie i pyszne. Ocenicie sami pod koniec.

Wielokrotnie zadaję sobie pytania – dlaczego jestem tu a nie tam, co ukształtowało mnie takim, jakim jestem? Skąd wzięło się to co posiadam, co utraciłem a co przede mną  i co zyskać mogę a co jest poza wszelkim zasięgiem? Odpowiedzi szukam cały czas. Wiem już tyle, że najważniejsze - to aby przyjrzeć się własnemu Ja, swojemu światopoglądowi, wartościom, potrzebom, planom by zweryfikować marzenia. Bo jeśli chcesz zmian, domagasz się więcej od losu, chcesz pomnażać to, co już posiadasz, czekasz na coś - jak kania na deszcz (na miłość, przyjaźń, na lepszą pracę itp.). To podważanie własnego status quo, będzie twoją codziennością a obecny stan rzeczy, musi poddać się zmianie. Zrozumienie własnego stylu bycia, postaw, przyzwyczajeń, aktywności bądź jej braku  w obliczu zmiany - pozwoli Ci pójść o jeden, jak nie kilka kroków do przodu, które przybliżają Cię do celu. Bo przecież go masz. Prawda!?

Wygraj książkę z Grupa Wydawnicza GWP Funky Books i PochwałaWartosci. Jeffrey Brantley i Wendy Millstine przekonują, że wystarczy każdego dnia przeznaczyć 5 minut na refleksję i rozluźnienie, aby w pełni cieszyć się życiem. Dzięki tej książce przezwyciężysz rozterki dnia codziennego i pokonasz wszelkie kryzysy. Ta książka pomoże ci:

1) odzyskać spokój w chwilach kryzysu;
2) pozytywnie zaczynać i kończyć każdy dzień;
3) poczuć harmonię duszy i ciała;
4) zregenerować siły;
5) żyć z pasją;
6) poczuć się kimś wyjątkowym.

• Masz wrażenie, że wciąż brakuje ci czasu?
• Czujesz, że nie masz ani chwili dla siebie?
• Chcesz zmienić coś w swoim życiu, ale nie wiesz jak?

 

Strona 1 z 8

pierwsza
poprzednia
1

Nowości

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6

Ostatnie komentarze

  • Czy my się znamy? Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono

    Julia 25.10.2015 09:11
    Jakie to prawdziwe.Do tej pory nie wierzę,że z dnia na dzień mój były po 10 latach stał się dla mnie ...
     
  • Rozważania o szczęściu w życiu...

    rafal 21.12.2014 17:05
    Super artykuł. Mam pytanie. Kto organizuje kurs bądź szkolenie z tej tematyki? JA kwalifikuje się pod ...
     
  • Rozważania o szczęściu w życiu...

    Martin 19.11.2014 01:42
    Nieprzyzwoicie trafnie, wręcz rozkosznie złapany temat. Ta młoda dama, która jest autorką tego artykułu ...
     
  • Rozważania o szczęściu w życiu...

    Katarzyna 17.11.2014 08:58
    niesamowity ładunek pozytywnej energii, te koncowe zdania chyba sobie zapisze na tablicy i bede je ...
     
  • Rozważania o szczęściu w życiu...

    Kasia 16.11.2014 21:22
    Bardzo ciekawy artykuł. Moim zdaniem wymienione zostały wszystkie czynniki, które oddziałują na ...

Wyszukaj

Zamów biuletyn

Bądź na bieżąco i zapisz się na listę mailingową, aby otrzymywać powiadomienia o nowych tekstach Jarka.

Creative Commons

Wolno: kopiować, rozpowszechniać, odtwarzać i wykonywać utwór i tworzyć utwory zależne

Na następujących warunkach: uznanie autorstwa, użycie niekomercyjne, na tych samych warunkach

Odwiedzili nas

Dziś7
Wczoraj19
W tym tygodniu74
W tym miesiącu643
Od początku34707